środa, 18 października 2017

Mini duet , maxi działanie ! ♥

Hej ;) 

Środa dalej nie jest do końca łaskawa dla mnie ;) Choroba nie za bardzo odpuszcza :( Gdy tylko myślę, że już jest lepiej to mój organizm wyprowadza mnie z tego błędu  i mówi " nie nie wcale nie jest tak jak Ci się wydaje ! " . Ale ja się nie daję ! I jak mogę wstrzymuję się od wizyty u lekarza ;)
Kochani wiem że obiecałam Wam prywatę, co u mnie i co się ze mną dzieje ;) Ja pamiętam ! Ja wiem ! Ja pamiętam ! Ale mój czas ostatnio jest dość ograniczony, gdy tylko chwilę znajdę to na pewno napiszę! ;) Dziękuję za te wszystkie wiadomości od Was ! ;* Cudowni jesteście ! :*
A teraz, zapraszam Was na mazidłowy post ! ;)
Sensilis to firma, którą znam stosunkowo krótko ! Ale przygoda z nią zaczęła się od razu miłością . Na pewno pamiętacie post o moim ulubieńcu pod oczy - TUTAJ .
A dziś chcę Wam opowiedzieć o maluszkach.
Chciałabym na wstępie podkreślić, że nie jest to recenzja pełnowymiarowych produktów ;)
Są to moje spostrzeżenia podczas używania  tych kremów ;)
A używałam ich około 3 tygodnie ;)

Sensilis - Przeciwzmarszczkowy krem regenerujący na noc .
Sensilis - Lipo Lifting krem na dzień.


Chciałabym zacząć od kremu na dzień ;) 


" Gęsta i kremowa konsystencja o silnym działaniu odżywczym przeznaczona dla skóry odwodnionej i podrażnionej. Kofeina i krzem organiczny wzmacniają strukturę skóry, zapobiegając wiotczeniu i utracie elastyczności. Krem sprzyja niwelowaniu podwójnego podbródka, a owal twarzy ulega poprawie przywracając skórze jej młodość i jędrność. "

Najważniejsze przy kremie na dzień jest dla mnie matowienie. Mam tłustą cerę więc nie wyobrażam sobie po nałożeniu kremu błyszczeć jak lampka i zaraz mieć stłuszczoną twarz. Co udało mi się zaobserwować podczas używania kremu ? Przede wszystkim buźka jest bardzo nawilżona. Ale nawilżenie nie szło w parze ze świeceniem - co mi się bardzo podoba ♥ Skóra po nałożeniu kremu jest pięknie rozświetlona i wygląda na zdrową. Promienista i gotowa na troski każdego dnia ! ♥ 



" Posiada wysoką wartość odżywczą oraz naturalne zdolności regenerujące, które zapewniają skórze idealną kondycję i młody wygląd. Posiada wyjątkowy kompleks regenerujący (Age Return Complex), aktywator odnowy komórkowej, o dużej sile, koryguje widoczne oznaki upływu czasu walcząc skutecznie ze zmarszczkami. Ekstrakt z drzewa Manilkara i witamina E neutralizują wolne rodniki, efekty fotostarzenia i zanieczyszczenia powietrza. " 

Najważniejsze czego wymagam od kremu na noc to wieeelkie nawilżenie ! I ten krem nawilża bardzo dobrze. Skóra przez całą noc pobiera wszystko co najlepsze z kremu i rano gdy wstaję tak na prawdę jestem niezwykle zdziwiona ! Nie dość że skóra jest nawilżona to jeszcze ładnie ściągnięta ! W połączeniu z kremem na dzień i rozświetleniem jakie daje, jest wielka bomba ! ♥


Ten duet którego używałam bardzo mnie zachwycił ! Jeden krem dopełniał drugi. Do tego oba kremy pięknie pachniały ! Delikatnie , nie drażniły noska ! Moja cera polubiła się z tymi kremami. Jestem pewna że gdy tylko wykończę moje zapasy to sięgnę po pełnowymiarowe produkty ! A do tego jeżeli szukacie czegoś idealnego pod oczy to odsyłam do postu z kremem pod oczy TUTAJ
Znacie Sensilis ?
Co skradło Wasze serce najbardziej ;>

Uciekam na szybką herbatkę ! :*
Buziaki

środa, 11 października 2017

Finezja dla zmysłów - czekolada&kawusia !

Hej ;) 

Środa tym razem mi nie sprzyja w ogóle :( Ostatnio chwaliłam się że choroba mnie nie bierze ( tak tak, w zeszłym roku do października to już z 3 anginy miałam za sobą ! ) ! I tak się chwaliłam aż wczoraj wieczorem gardło mnie rozbolało a dziś to już w ogóle ciężko mi :( Ale nie daję się tej jesiennej chandrze i chorobom ! Herbatka z miodem i tony czosnku ( akurat to nie wszystkich cieszy :P ) Niestety mimo choroby nie mam możliwości zwolnienia tempa ! Tak więc staram się jak mogę by zwalczyć chorobę ! 
A póki co zapraszam Was na otulający post ! ;)

Yankee Candle - Cappuccino Truffle


Świeca wygląda obłędnie ! Ta trufelka sprawia że od razu mamy ochotę na coś słodkiego i smacznego ♥ To była taka miłość od pierwszego zobaczenia - a pogłębiła się jeszcze bardziej gdy powąchałam ! ;) I już na wstępie zdradziłam Wam, że to miłość i to wielka. Ale mam nadzieję, że mimo wszystko przejdziecie do dalszej części postu ;) 


Muszę przyznać że świeca jest mocna! Ale nie przyprawia o ból głowy ! 
Rozbiega się po całym mieszkaniu i zostaje w nim na bardzo długo. Tak więc możemy cieszyć się pięknym zapachem ! A co się przebija ? W pierwszej kolejności wyczuwalna jest kawa ! Dobra, ziarnista kawa ♥ Później wplata się cudowny zapach czekolady ! A to połączenie kawy i czekolady jest obłędne !
Nic tylko otulić się w ciepły koc z filiżanką gorącej czekolady w ręku ♥  Przy dobrej książce ! Rewelacja !  
Dla mnie zapach jest otulającą bombą ! 
Idealny na jesienno-zimowy okres . 
Jeżeli lubicie tak jak ja otulające zapachy, kawę , czekoladę to jest zapach dla Was ;)
Może okaże się też Waszą wielką miłością - tak jak i moją ! 
A Wy jakimi zapachami rozpieszczacie się w tym okresie ? 

Buźka ;*





czwartek, 5 października 2017

Przesuszone dłonie ;( Szukam lekarstwa ! ;]

Hej ;)

Okres jesienno - zimowy to dla moich rąk masakra ;) Potrzebują wielkiego nawilżenia ! Baa gigantycznego. Teraz gdy moje ręce są narażone na wiele zewnętrznych czynników, niesprzyjających, muszę zadbać o nie szczególnie dobrze ! I gdy kiedyś potrzebowałam kremu często to teraz muszę go mieć baaaardzo często ! A że moje ręce są bardzo wymagające , mają tendencję do przesuszania się ( teraz w szczególności !! ) to potrzebuję czegoś o wielkim kalibrze ! ;)

 Z pomocą przychodzi La Roche-Posay - Krem do rąk


Krem zamknięty jest w klasycznym opakowaniu zamykanym na klik ! Szata graficzna typowa dla La Roche Posay , z niebieskimi akcentami . Uboga , ale przecież piękno tkwi w prostocie ;)
 Krem regenerujący przeznaczony jest do skóry suchej i bardzo suchej - czyli wydawałoby się że idealny dla mnie !


Wystarczy niewielka ilość kremu aby wysmarować całe dłonie. Wchłania się on bardzo szybko, nie pozostawia tłustego filmu . No ale co dalej ... dłonie są ładnie nawilżone , mięciutkie i przyjemne w dotyku. Ale .. nie na długo. Po jakimś czasie moje dłonie wołają  " Paula ! Paula potrzebujemy nawilżenia !! " . I po kolejnym pokremowaniu historia się powtarza . I o ile w momencie którym nie mam przesuszonych dłoni to nie jest to uciążliwe, ale w momencie gdy teraz moje ręce są na maxa przesuszone to jest uciążliwe.


Krem ma bardzo przyjemny zapach. Jest dość wydajny - nawet przy używaniu co chwilę. Niestety przy na prawdę suchych dłoniach nie spisze się on na medal. Jeżeli nie macie wymagających rączek to myślę że spisze się u Was dobrze, bo to przyjemniaczek ;)
Ja zużyłam i nie wrócę - a na pewno nie podczas jesienno-zimowego okresu, gdy moje ręce czasami wołają o pomstę do nieba ! ;) 

Kochane moje myszki !!  Jeżeli macie jakiś sprawdzony krem na przesuszone dłonie to dajcie znać ! Szukam ukojenia ! Bo mam już dość uczucia ściągnięcia i przesuszenia ;( 

Buziaczki ;*

piątek, 29 września 2017

Cukierkowo ! Lukrowo ! Słodko ale nie mdło ! :D

Hej ;)

Jesień zawsze obfitowała u mnie w mnóstwo otulających rzeczy ♥ To czas w którym wyciągam koce, ciepłe skarpetki, swetry , czapki i ŚWIECE ! Świece towarzyszą mi przez cały rok, ale to okres jesienno- zimowy jest najintensywniejszy w paleniu ;) Nie ma nic cudowniejszego niż wieczór w dobrym towarzystwie i przy zapachu pięknej świecy ! Która otula ♥ 



Świeca Snowflake cookie jest świecą wybraną praktycznie w ciemno ! :D Widziałam jak kiedyś Kasia zachwycała się nią , później parę innych dziewczyn ! Ja nigdy nie miałam okazji powąchać !  Ale etykieta na świecy skusiła mnie dostatecznie i wpadła świeca do koszyka ! ;) Jak to bywa na www.goodies.pl paczuszka dotarła ekspresowo i dobrze zapakowana  ( zawsze się obawiam czy dojdzie coś w całości ;D  ) .


Świeca jest w pięknym  pudrowo różowym kolorze ♥ Ja to sroka jestem to już takie rzeczy mnie zachwycają ! ;) Producent mówi że wyczuwalne zapachy to cynamon, ciastka oraz waniliowa polewa. No ale jak to się ma do rzeczywistości ? Gdy tylko przyszła paczuszka od razu w biegu otwierałam żeby sprawdzić czy nie był to strzał w kolano ! Już na sucho zachwyciła mnie ta świeca ! Taka moja, taka otulająca , słodka ! Mniam mniam !
A gdy zapaliłam ? FINEZJA !! Zdecydowanie wanilia wyszła na pierwszy ogień ! Później idealnie skomponowała się z cynamonem i ciachami ! I powstała piękna mieszanka ! Która umila mi często wieczory ! ♥ Każda miłośniczka słodkości będzie nią zachwycona ! ;)


Świeca wkrada się w każdy zakamarek mieszkania i zostaje tam na bardzo długo ! ;) 
O ile palimy świecę z umiarem to nie przyprawia nas o ból głowy - ja raz zachwycona zapachem paliłam ją CAŁY DZIEŃ ! I później głowa dała o sobie trochę znać ;) Ale wydaje mi się, że przy każdej świecy podczas palenia całodziennego mogła by rozboleć głowa ;)
Jest to świeca przy której idealnie się chilluje ♥ Można się na prawdę odprężyć ! Książka, gorąca herbata i świeca ♥ Idealnie ! ;)

Ta świeca , oraz inne pachnidła znajdziecie na www.goodies.pl a świecę TUTAJ .  

Znacie ten zapach ;> Lubicie ? 
Dajcie znać czym się rozpieszczacie wieczorami ;)

wtorek, 26 września 2017

Bio olejek do ciała ;)

Hej ; )

Kochani jak Wtorek ? ;) Ja dziś wyjątkowo już w domku, z gorącą herbatką w ręku wygrzewam się w domku ;) A jak Wasz wieczór ? ;)) W tle pali się mój nowy nabytek Yankee Candle wisienka ♥ Dziś mam zamiar ponadrabiać troszkę zaległości blogowych, a póki co zapraszam Was na fajny olejek ! ;) Wiecie że kocham kosmetyki Kneipp ! Jeszcze nigdy mnie nie zawiodły, jak myślicie jak było tym razem ;>




Dbanie o ciało jest bardzo ważne ! Żyjemy w czasach gdzie z każdej strony przytłaczają nas chodzące ideały, brak cellulitu, rozstępów, wiotkiej skóry i innych skaz na ciele. Tak wygląda świat internetu 21 wieku ! Ale przecież każda z nas wie, ile photoshopa jest w tych wszystkich wyidealizowanych kobietach z okładek gazet czy Instagrama ! Mimo iż trzeba brać odpowiednią parafkę na wszystkie te piękne kobiety, to trzeba też dbać o siebie ! I w każdy możliwy sposób zapobiegać starzeniu się naszej skóry, wiotczeniu ! Nie jestem odosobnionym przypadkiem i staram się by moja skóra wyglądała zdrowo i by jak najdłużej zachowała młody wygląd ;) A Bio-Olejek do ciała pomaga mi w tym !




Producent rekomenduje że Bio-Olejek poprawia wygląd skóry w przypadku :
* blizn
* rozstępów 
* skóry dojrzałej
* skóry suchej zniszczonej

Kosmetyki Kneipp są bardzo bliskie memu sercu. Zawsze spisywały się u mnie na medal ! Tak więc przyznam szczerze, że pokładałam w Olejku wielkie nadzieje ! Jesteście ciekawe jak się spisał ? A może znacie ten olejek i dobrze wiecie co z niego za gagatek ? ;) 
Olejek postanowiłam stosować najbardziej newralgiczne części ciała ! Na uda  i brzuszek ! Żeby wzmocnić efekt wmasowywałam olejek podczas masażu szczotką ! Uda jak to uda ! Cellulit nie jest mi obcy ! Więc oczekiwałam że dzięki kuracji olejkowej troszkę się wygładzi i ujędrni ! I tak oto dzięki olejkowi zyskałam jędrniejsze uda ! Nie mówię że cellulit został zlikwidowany - bo dobrze wiemy że to nie takie hop siup ! Ale stan moich ud się zdecydowanie poprawił !



A druga sfera - czyli brzuszek to już bardziej złożona sprawa ! ;) 
Na moim brzuchu jest parę nitek, których bardzo nie lubię, ale są - co zrobić ! 
Są to są , więc nie pozostaje mi nic innego jak je pokochać ;) A gdy zobaczyłam że olejek ten działa na blizny i rozstępy to się ucieszyłam - która z nas , która jest obdarzona rozstępami nie chciałaby się z nimi pożegnać ? Każda z nas ! Więc zaczęłam stosować olejek wraz ze szczotką ( ogólnie uwielbiam pielęgnację szczotką !! ) . I tak oto katowałam praktycznie codziennie mój brzuszek ! 
I po jakimś czasie już zaobserwowałam, że rozstępy są spłycone !
Brzuszek stał się gładziutki jak pupka niemowlaka ! Nie oczekiwałam, że mi one zniknął i będę cieszyła się pięknym brzuszkiem ! Ale olejek sprawił, że stan się poprawił i jestem z tej zmiany bardzo zadowolona ! ;)

Ten Bio-olejek jak dotychczas przetestowane kosmetyki Kneipp spisał się u mnie rewelacyjnie !
Ciałko było bardzo mocno nawilżone ! Do tego stan miejsc które były masowane / smarowane / szorowane poprawił się znacznie ! A do tego wszystkiego moje niteczki na brzuchu się wygładziły ! ;) Uwielbiam ♥ 

A Wy co stosujecie żeby poprawić stan swojej skóry ?

Buźka ;*

czwartek, 21 września 2017

Fiona zaprasza na miodowy wpis ;)

Hej ;)

Uwielbiam maseczki do twarzy ! Teraz mam niewiele czasu na rozpieszczanie się maseczkami, ale muszę Wam o jednej opowiedzieć ! Bo to hit ! Tak tak już na starcie Wam zdradzę że to hit ! ;D




Miodowa Mydlarnia jest moim odkryciem roku ! Firmę poznałam na Spotkaniu Blogerek z Okazji Dnia Kobiet ! W tej pszczółkowej krainie każda z kobiet ( no i nie tylko :P ) znajdzie coś dla siebie ! Nawet najbardziej wymagające koneserki kosmetyków ! ;) 




W moje łapki wpadła maseczka do twarzy Green Power . Kocham maski do twarzy. Ale .... nie każdą maseczkę kocha moja buźka ! Która jest kapryśna, marudna i wyniosła ! Mówię Wam, taka z niej damulka, że czasami ja z nią nie wytrzymuję ! Moja buzia to trio, bo jest tłusta , naczyniowa i trądzikowa. Uwierzcie, że jest to koszmarne trio, chyba najgorsze jakie można sobie wyobrazić !




Moja maseczka ma za zadanie, odżywiać i regenerować. A w skład jej wchodzi spirulina, glinka zielona, zielona herbata , młody jęczmień i miód . Gdy przeczytałam z czego składa się ta maseczka to się od razu ucieszyłam ! Moja cera bardzo dobrze reaguje na spirulinę , a zielona glinka jest jedną z moich ulubionych! ♥ Z ogromną przyjemnością zabrałam się za testowanie ! ;)




Maska ma typowo glinkową konsystencję. Zapach jest pomieszaniem spiruliny z zieloną glinka, przełamany delikatną słodyczą. Ja uwielbiam zapachy glinek więc ten nie był dla mnie męczący ani zły ;) Zwykle glinki rozrabiam albo z wodą mineralną albo z jakimś hydrolatem . Już niewiele produktu wystarczy by cieszyć się maską. Maska po nałożeniu zachowuje się jak czysta glinka. W miarę szybko schnie i już czujemy ściągnięcie ( uwielbiam ten efekt ! ) ;D Ja co chwilę nawadniam maskę wodą termalną, maskę trzymam około 15 minut. Maskę zmywa się mozolnie, jak to w przypadku glinek ;) Ale dla mnie nie jest to żaden minus.




Efekt ? Taki jakiego bym się nie spodziewała ! 
Oczyszczenie jest ogromne ! Już po zmyciu maski widzę jak moja buźka jest oczyszczona ! Przy systematycznym stosowaniu zaobserwowałam że zaskórniki są mniej widoczne, i pory zwężone ! Twarz jest pełna blasku ! Świeżość z niej bije ♥ Maska podobno ma właściwości niwelujące zmarszczki - ja takich jeszcze nie posiadam więc ciężko mi się  odnieść, aczkolwiek stwierdzam że wpływa na poprawienie elastyczności skóry ! Jest jeszcze coś co odróżnia tą maskę od zwykłej glinki ! Buźka po tej masce jest lekko nawilżona ! A jest nawilżona na tyle że nie jest ściągnięta i nie błaga o krem tuż po zmyciu ! 
To mój hit hitów ! Ulubieniec ! Uwielbiam ją! ♥ 
A za taki słoiczek zapłacicie 20 zł TUTAJ .
Jeżeli jesteście z Białegostoku ( okolic ) koniecznie musicie poznać te pracowite pszczółki !! :D
Ale nie martwcie się ! Bo te pszczółki wysyłają swoje kosmetyki w świat ! Więc niezależnie z jakiego zakątka Polski jesteście - dotrą i do Was :* 
Znacie ? 
Jakimi maseczkami rozpieszczacie obecnie swoje buźki ? ;) 

Buźka :*

sobota, 16 września 2017

W natarciu słodkiej Pandusi *-*

Hej ;)

Jakiś czas temu pisałam Wam o moim ideale w kwestii Pielęgnacji okolic oczu ! Ale wszystko co dobre się kiedyś kończy ! A ja lubię nowości ! Więc postanowiłam poszukać czegoś ! A nie wiem czy któraś z Was pamięta jeszcze moją chciejlistę na 2017 rok ? W niej zamieściłam Pandę, która słodka była i urocza ;) Sroka jestem ! Kocham piękne rzeczy ! Lubię otaczać się pięknymi rzeczami ! I lubię słodkie ( nie tylko w jedzeniu :D ) I takim sposobem wpadła mi do koszyka Panda ;)

 Tony Moly - Panda w sztyfcie pod oczy



Opakowanie ma bardzo słodkie ; ) Taka mała Pandulka ♥ Generalnie opakowania Tony Moly to dla mnie hit nad hitami ! Jest to niewątpliwie bardzo dobry chwyt marketingowy ! Bo ciężko przejść obok nich obojętnie !




Mam 25 lat, moje wymagania nie są wygórowane w kwestii pielęgnacji oczu. Nie mam zmarszczek, kurzych łapek, cieni pod oczami . Więc krem nie ma trudnego zadania ! Ma zapobiegać wiotczeniu skóry, zmarszczkom, cieniom ! Najważniejsze jest dla mnie by krem nawilżał okolice oczu ! Gdy moje oczki są nawilżone to ja jestem szczęśliwa ! ;) Bo wiem że dzięki temu okolice oczu będą dłużej w dobrej formie ! ;) Więc jak widzicie nie jestem wymagająca ! 
Kremik pozostawia pod oczami delikatną białą warstwę i czasami mimo wklepania to jest bielej w tych okolicach. W ogóle mi to nie przeszkadza - bo stosowałam krem na noc.



Krem wchłaniał się błyskawicznie ! Ale niestety o żadnym nawilżeniu nie było mowy. Mam wręcz wrażenie że lekko wysuszał mi okolice oczu :( Forma jest bardzo wygodna, sztyft - super ! Szkoda tylko że nie ma w tym żadnych walorów pielęgnacyjnych :( Po dłuższym używaniu musiałam nawilżać oczka innymi cudami !I to ze zdwojoną siłą . Niestety ale całkowicie Panda się u mnie nie spełniła ! Prócz pięknego wyglądu nie ma do zaoferowania nic ! 
Przyznam się, że dawno nie miałam takiego bubla !! 

Znacie to cudo ? Może u Was spisało się lepiej ?
Koniecznie dajcie znać !
Troszkę zraziłam się do Tony Moly  i sama nie wiem czy sięgnę po coś jeszcze od nich !