niedziela, 4 grudnia 2016

Ślimak w kosmetykach ? Sprawdźmy to !

Hej ;)

Od pewnego czasu, czytam wiele recenzji odnośnie kosmetyków ze śluzem ślimaka. Jak się okazało w moich zapasach znalazł się ten oto balsam do ciała ! Więc postanowiłam go wypróbować i sprawdzić czy i mnie zachwyci jego działanie ! ;]
Vis Plantis - Balsam do ciała - Zapobiegający i redukujący rozstępom

 

Balsam do ciała zamknięty jest w plastikowej nieprzeźroczystej butelce, posiada pompkę która ułatwia wydobywanie produktu.  Szata graficzna przyjazna dla oka, nienachalna. Plastik jest na tyle "cienki" że pod światło widać ile produktu zużyliśmy .



 Piękność ma wiele imion, dla każdego znaczy co innego, ale niewątpliwie każda kobieta chciałaby mieć nieskazitelne ciało. Produkt ten obiecuje że dzięki niemu na naszym ciele nie pojawią się rozstępy a już istniejące przestaną tak rzucać się w oczy. Jak wygląda to w praktyce ? 
Cóż, niestety jestem posiadaczką paru szlaczków, i bacznie obserwowałam je podczas stosowania balsamu, przyznam szczerze, że istniejące niteczki stały się odrobinę mniej widoczne niż zwykle. Nie łudziłam się że znikną mi jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale z efektu jaki dał ten balsam jestem zadowolona. 
Z przymkniętymi oczami patrzyłam na zapewnienia że znikną nierówności, fałdki i zgrubienia. Bo chyba bym godzinami leżała w wannie pełnej tego produktu.



Co jeszcze zaobserwowałam podczas używania balsamu ? 
Elastyczność skóry lekko się poprawiła . Bardzo zależy mi na dobrym nawilżaniu skóry, newralgiczne miejsca na moim ciele ( łokcie, kolana, kostki ( szczególnie jedna ! ) ) niestety nie zostały dostatecznie nawilżone tym balsamem :( Reszta ciała została nawilżona w średnim stopniu. 
Balsam ma bardzo przyjemną konsystencję, kremową, lekką . Pachnie bardzo przyjemnie - na szczęście zapach nie ma nic wspólnego ze ślimakami ( uff ) , dla mnie jest to lekko kwiatowy zapach. Balsam wchłania się bardzo szybko. 

Jest to bardzo przyjemny balsam, ale nie wydaje mi się bym wróciła do niego ;) 
Najważniejsze jest dla mnie nawilżenie, a tutaj nie było ono dostateczne :( 
A Wy po jakim balsam sięgacie gdy chcecie nawilżyć swoje ciałko ? ;)

Buźka :*

50 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie nawilża. Raczej się na niego nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na pewno do niego nie wrócę ;(

      Usuń
  2. Niestety nie dla mnie. Zimą moja skóra potrzebuje mega nawilżenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj moja też ;) Dlatego nie wrócę do niego ;(

      Usuń
  3. Raczej się nie skuszę...tym bardziej, że mam spory zapas tego typu kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mów szybciutko co tam z tego zapasu polecasz ! ;)

      Usuń
  4. Mam się do czego przyczepić w ich składach, więc nie sięgam po tą markę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie przywiązuję zbyt dużej wagi do składów ( wiem że to nie dobrze, powoli się uczę :D ) ;)

      Usuń
  5. Trochę słabe nawilżenie, choć myślę, że akurat do mojej skóry byłoby całkiem wystarczające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zależy kto jaką ma skórę ;) Moja skóra potrzebuje w okresie jesienno-zimowym dużo nawilżenia ;))

      Usuń
  6. Mam go w zapasach ale przyznaje się, że jeszcze nie próbowałam.. Może w cieplejszze dni ;) Ja Kochana zimą w zasadzie tyklo po oleje sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci że i ja chyba na ten okres powinnam przerzucić się na oleje, bo w jesienno-zimowym czasie potrzebuję duuużego nawilżenia ! ;) Buziaki

      Usuń
  7. Na pewno latem byłam bym z niego zadowolona. Zimą wolę treściwe masła do ciała.
    Dziękuję za odwiedziny, zawsze odwdzięczam się tym samym.;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi też zależy na nawilżeniu skóry, więc pewnie się na niego nie zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, szkoda że tak słabo nawilża. Też potrzebuję czegoś porządniejszego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajniejszy byłby chyba latem. Ja teraz używam balsamu Nivea z masłem shea, ale jeśli chodzi o minimalizowanie rozstępów Bio-Oil jest niezawodny:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Balsam to może nie ale krem ze śluzem bardzo mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze że zapach przyjemny szkoda że nie nawilża lepiej

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w zapasach balsam tej firmy. Pewnie jednak poczeka na swoją kolej. Z maski do rąk nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten balsam juz od długiego czasu mnie ciekawi...

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/12/blogmas-list-do-swietego-mikoaja.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja miałam kilka produktów tej marki i nie sprawdziły się.. szczególnie żel micelarny do demakijażu bez użycia wody.. to był tak "zły" aby nie określić inaczej produktów który mnie zniechęcił do do tej firmy :(

    OdpowiedzUsuń
  16. jeśli słabe nawilżenie to ja od razu się wycofuję :(
    udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  17. To u mnie w takim razie odpada :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie brzmi dla mnie zbyt dobrze, też potrzebuję lepszego nawilżenia, więc go sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. balsam powinien dobrze nawilżać, szkoda że ten tego nie robi :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie miałam takiego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też dużo słyszałam o śluzie ślimaka i testuję pierwsze serum z tym dodatkiem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że nie dostatecznie nawilża :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie jestem mazidłowa, jakoś nie mogę się zmotywować, ale z tej linii Vis Plantis lubię żel do higieny intymnej.

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałam o nim, ale nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. moja siostra miała ten balsam i mówiła, że był dobry ;)
    jak dobrze, że pachnie przyjemnie :) ja przy peelingu też miałam obawy o zapach, ale też jest spoko :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, ze za słabo nawilża bo to najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  27. mm mógłby lepiej się sprawdzić

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja ostatnio zakochałam się w balsamie marki Everee :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Plus za pompkę, ale działanie jakoś szczególnie nie zachwyca...

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytałam już o tym składniku i myślałam, że w tym wypadku lepiej nawilży. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. miałam kiedyś chyba dokładnie tę samą wersję. Odpadła właściwie w przedbiegach - parafina.

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię porządne nawilżacze, raczej się z nim nie polubię :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ciekawy ten balsam, ja miałam z tej firmy peeling i sprawdzał się dobrze, chodź mógłby mieć więcej drobinek ścierających.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam wersję nawilżającą tego kosmetyku, pachnie i działa cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam kremy ślimakowe, całkiem fajnie się sprawdzały, ale tych kosmetyków nie znam, choć widziałam bodaj w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo ciekawi mnie ślimak w kosmetykach. Jak na razie miałam maseczkę Skin79 ze śluzem ślimaka i naprawdę jest moc ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Przyznam szczerze, że mnie nie kusi. Od balsamów wolę musy.

    OdpowiedzUsuń
  38. Polecam koreańskie kosmetyki, te dopiero mają dużo ślimaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Rzadko używam balsamów do ciała, zazwyczaj po prostu mi się nie chce. Ale teraz moja skóra jest mocno przesuszona, więc chyba muszę ich zacząć używać regularnie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Panna Mysia smaruje buźkę kremem na dzień Organique ze śluzem ślimaka - niestety ma tylko kilka próbek i w najbliższym czasie nie zrobi zakupów... Trzeba jednak przyznać, że krem jest doskonały. Już po trzech użyciach jej trądzikowa cera zaczęła się goić.

    OdpowiedzUsuń