wtorek, 7 lutego 2017

Cudo dla ciała i zmysłów ♥

Hej ;)

Wiecie że kocham peelingi ;) Jeżeli chodzi o twarz to unikam mechanicznych - aczkolwiek Neutrogena zawsze u mnie miło widziana ;) A jeżeli chodzi o ciało to kocham wszystkie ! Cukrowe, solne, kawowe domowej roboty ! Wręcz nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez peelingu ! ;) 
A Wy ? Kochacie peelingi tak samo jak ja ? ;)
Mam dziś dla Was prezentację pewnego peelingu ! 

Ministerstwo dobrego mydła - Peeling śliwkowy


Zacznę od tego że peeling zamknięty jest w szklanym bardzo masywnym słoiczku. Zakręcany plastikową nakrętką - która nie utrudnia otwierania nawet mokrą ręką ;) Nie przepadam za szklanymi kosmetykami bo wszystko leci zawsze mi z rąk - więc jak się domyślacie obchodzę się z peelingiem jak z jajkiem ;D Ale słoik jest tak prosty i jest tak uroczy że nie jest to dla mnie w tym wypadku żaden problem ;) Gdy otwieram magiczny słoiczek wydobywa się z niego cudowny śliwkowy zapach ! Przyznam szczerze że do tej pory nie miałam śliwkowych kosmetyków ( a przynajmniej nie wydaje mi się ) i nie bardzo wiedziałam czy zapach mi się spodoba ;) A to jest normalnie śliweczka prosto z drzewa ! ;) Nie czuć żadnej chemii, jest to piękny naturalny zapach ♥ W którym zakochałam się po uszy i po końcówki moich włosów ! ♥


Rzadko analizuję składy i Wam je pokazuję bo najzwyczajniej w świecie nie znam się na nich na tyle by to robić ;) Są związki których unikam i coś tam o nich wiem, ale większym znawcą nie jestem. Ale gdy spojrzałam na ten skład to ... nie zauważyłam nic niepokojącego ;) Jeżeli ktoś zna się dobrze na składach i jednak widzi coś 'złego' to proszę dać znać ;) Poprawię się ! :) A i czegoś się nauczę ! :D I wiecie co, może jestem odosobnionym przypadkiem ale gdy zobaczyłam dobry skład, to nie omieszkałam spróbować tego peelingu ! ;) Smakowity jest bardzo ! :D ♥


Konsystencja jest zbita i typowa dla cukrowych peelingów. Ale przejdźmy do najważniejszego - czyli działania ;) Wicie dobrze że kocham mocne zdzieraki ! ♥ I od tego chciałabym zacząć - bo peeling jest na prawdę mocnym zdzierakiem ♥ Dokładnie złuszcza naskórek, nie podrażniając przy tym skóry. Nawet gdy posiadamy niewielkie ranki np. zacięcia po goleniu - nie podrażni nam tych miejsc. Zmywa się bez większych trudności. I tu wielka niespodzianka, gdy wychodzimy z kąpieli czujemy na skórze delikatną powłokę ( ale proszę nie mylić tego z tłustym filmem ! Absolutnie nie jest to taka powłoka ) która po chwili wchłania się i zostawia naszą skórę idealnie oczyszczoną, gładką i nawilżoną ! Wyrobiłam w sobie nawyk że po kąpieli zawsze balsamuje się, ale przy używaniu peelingu nie robię tego ;) Po prostu moja skóra tego nie potrzebuje ;)
Jest bardzo wydajny ! Jestem zaskoczona jego wydajnością !
Peelingu używam średnio raz w tygodniu, jeżeli mam chęć to czasami dwa , ale nie więcej ;)

Używanie tego peelingu to przyjemność nie tylko dla ciała ale również dla duszy ;) 
Aromat cudownej śliwki unosi się w powietrzu ! Roznosi się po całym mieszkaniu ! 
A na skórze utrzymuje się bardzo długo ! Jeszcze rano czuję go na ciele ;) 
Jeżeli szukacie dobrego peelingu to z ręką na serduchu Wam go polecam  ♥
Mam nadzieję że z biegiem czasu powstaną inne kompozycje zapachowe ! ;) 

A jaki jest Wasz ulubiony peeling ;> Co polecacie ?

Buziaki ;*

44 komentarze:

  1. Ja zazwyczaj sama robię peeling kawowy, ale na ten mogłabym się skusić;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj z chęcią bym się na niego skusiła ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama z chęcią bym go spróbowała! Ale mnie przekonałaś do tego peelingu. Uwielbiam takie rozkosze dla ciała :)

    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś dla mnie :))))) Dobrze zdziera i nie jest tłusty, do tego pięknie pachnie. Peeling idealny :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mam na niego ochote! I ze zapach tyle się trzyma!

    OdpowiedzUsuń
  6. Łoł <3 Chcę :D Ja uwielbiam peelingi Vianka i Apisa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bym się skusiła ;) Apetycznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam o krok od kupienia go, ale w końcu wydałam na Kiehl's :C
    Obserwuję <3

    OdpowiedzUsuń
  9. też nigdy nie miałam śliwkowych kosmetyków, jest to niespotykany wariant zapachowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię peelingi:) ciekawe jak pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bardzo lubię peelingi, ale raczej wolę cukrowe niż solne :D Nie daj Boże używać solnego, jak ma się np. skaleczony palec :p Boli :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Za śliwką to ja nie przepadam, ale sam peeling wydaje się super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliwka brzmi smakowicie i to bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  14. już mnie zachęciłaś! ja teraz mam gruszkowy (nie pamiętam z jakiej firmy) i aż chcę go jeść tak pięknie pachnie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Skład, wygląd i pewnie zapach są świetne;) Pobuszuję w ich internetowym sklepie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta marka od dawna mnie już ciekawi :) Obserwuje ją z zapałem na fb i cieszy mnie że tak szybko się rozwija :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Szklany słoiczek to mógłby być dla mnie problem mogłabym go zbić ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jestem dobrym znawcą składów, ale nie widzę nic tam złego;p. Cukrowe peelingi są moimi ulubionymi!

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubie takie konsystencje i cukrowe peelingi też ;) chyba czuję się skuszona.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja też kocham peelingi do ciała!!! piąteczka :* <3 tego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam peelingi do ciała. Mnie ostatnio przypadły do gustu niezwykle zapachowe peelingi z Organic Shop. Polecam bambusowy albo pomarańczowy - pachną przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Skład rewelacja! O nie, przez Ciebie jeszcze bardziej chcę go wypróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja pewnie go wypróbuję :) bo peelingi to mój taki mały nałóg ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Koniecznie muszę spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wygląda świetnie, pewnie by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja również uwielbiam peelingi ;) Śliweczki jeszcze nie miałam, więc chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda rewelacyjnie :) a mój ulubiony peeling to błotko z Morza Martwego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chętnie bym go przetestowała - kąpiel w jego towarzystwie musi być prawdziwą przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdzieraki!! Kocham je, jak Ty :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajny. :) A jeszcze do tego śliweczka!
    Nie miałam nigdy nic z Ministerstwa Dobrego Mydła.

    OdpowiedzUsuń
  31. chcę go :) już na zdjęciach mi się podoba, a jeszcze jak tak ładnie o nim piszesz...:)

    OdpowiedzUsuń
  32. ten wydaje sie byc swietny!! uwielbiam takie drobiny co czuc ze zdzieraja ten martwy naskorek!

    OdpowiedzUsuń
  33. Mmm... śliwkowy peeling to ja bym wypróbowała...<3

    OdpowiedzUsuń
  34. Widzę, że ten peeling to coś dla mnie <3 Lubię cukrowe zdzieraki, ponieważ moja sucha, atopowa skóra nie akceptuje solnych peelingów. Chciałabym poczuć zapach tego śliwkowego cuda :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Z chęcią bym go przetetsowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Trzeba przyznać, że ładnie się prezentuje i musi genialnie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń