sobota, 4 lutego 2017

Zaprosiłam jeżynkę do łazienki ! A co ! ;D

Hej ;)
Od dawna wiem że jestem uzależniona od kosmetyków ! Ale to co dzieje się na mojej półce w której znajdują się mydła to już jakiś dramat ;D W płynie, w piance, w kostce - trochę tego jest. Najgorzej że ciągle je dokupuję ;D Na umywalce stoją trzy rodzaje mydeł , obecnie Ziaja piankowe , W płynie ( obecnie mango ;D ) i końcówka kostki o której Wam dziś opowiem ! :) Także każdy mój gość znajdzie coś dla siebie ! ;) Każde pachnące, każde cudowne ! :))
Mydełko które znalazło się w cudownościach które otrzymałyśmy na Spotkaniu blogerek od Zielonego Kredensu 

Mydło marsylskie - Jeżyna


Mydła Marsylskie to mydła które wyjątkowo uwielbiam ♥ Przyznam Wam szczerze że chyba nawet bardziej od ukochanych piankowych mydełek  ;) 
U nas w domu ja jedyna używam mydełek w kostce ;) Mój luby jest zdecydowanie zwolennikiem mydła z pompką ;) Ale gdy tylko pojawi się jakaś nowa kosteczka to sprawdza ją chociaż raz ;D hehe
Chciałabym zacząć od tego że kosteczka jest dość masywna ;) Ma 125 g  - gdzie np. mydełka Dove mają po 100 g . 


Czego ja oczekuję od takiego mydełka ?
Żeby idealnie oczyszczało łapki . By było wydajne, a jednocześnie po długotrwałym używaniu by nie wyglądało mało estetycznie ( co niektóre mydełka mają do siebie ) . No i przede wszystkim żeby się pięknie pieniło i cudownie pachniało ! ;) Ah i zapomniałam o bardzo ważnym aspekcie  - aby nie wysuszało dłoni . Nie wymagam od mydła by mi je nawilżyło ;) 
A jak spisało się to mydełko ?
Zacznę od zapachu - jeżyny to zapach który ubóstwiam,  sama kostka pachnie bardzo delikatnie i subtelni, natomiast gdy tylko ją zmoczymy i wytworzymy odrobinę piany zapach zaczyna być dużo bardziej intensywny ;) Piana jak to przy mydłach marsylskich nie jest wielka, ale jest jej w stopniu zadowalającym ;)
W kwestii oczyszczania jest bez zarzutu ;) 
Mydełko nie podrażniło rąk, nie wysuszyło ich , mimo iż nie oczekuję nawilżenia mam wrażenie że lekko to robi, gdyż od razu po umyciu nie biegnę po krem do rąk . Nie ma nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia ;)


Przejdźmy do kwestii estetyki, po dłuższym używaniu mydełka nie stwierdziłam by zaczęło się   
 " rozpapuciać " <-- mam nadzieję że wiecie co mam na myśli ;) Kostka nadal jest zwięzłą kostką, nic się nie klei nie ciągnie jest po prostu super ;)
Wydajność jest fenomenalna ;) 
Mydełko było , było i było  i zanim zauważyłam jakikolwiek ubytek minęło dużo czasu ;)
Dla mnie używanie tego mydełka było czystą przyjemnością ;)  
Jeżeli macie ochotę na taką jeżynkę w łazience to znajdziecie ją TUTAJ 
Cena takiego mydełka to 7,90 zł / szt. 
A wybór zapachów jest OGROMNY ! Od Arbuza, Cynamon, Czarną porzeczkę po Jaśmin, Karmel , Kokos  i wiele wiele innych ! 
Każdy znajdzie coś dla Siebie !!! 

A Wy wolicie mydełka w kostce ? 
Może piankowe ? A może stawiacie na klasyczne z pompką ? 

Buziak :*

47 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam tego mydła. Lubie te w kostce i myślę, że na takie też bym chętnie się skusiła. Cena i wydajność bardzo zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne są kostki z tej serii :) miałam kilka :)
    Ja stale używam mydeł, ale tylko tych naturalnych :) żadne dove nie ma u mnie szans :DDD
    Tyle, że ja używam mydeł do całego ciała, w tym do twarzy i higieny intymnej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mydełka Marsylskie bardzo lubię, znam kilka zapachów :) tej wersji nie miałam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Stawiam na żele i płyny do kąpieli, ale raz na jakiś czas kupuję aleppo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie używałam czegoś takiego! ale muszę :)

    Zapraszam do mnie: www.roxyolsen.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam te kostki! Marsylskie mydełka są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam takie mydełko w kostce, ale używam go do czyszczenia gąbeczki i spisuje się super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wybór zapachów jest faktycznie bardzo kuszący, kosteczka prezentuje się rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja stawiam na klasyczne mydełka z pompką, ale to niesamowicie kusi do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najczęściej używam mydeł w płynie, ale te całkiem kuszące. Zapach i to, że nie ściąga skóry :)
    Tytuł posta mega :D

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie ja jestem średnio przekonana do mydeł w kostce:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobają mi się te mydła i kuszą strasznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zazwyczaj stawiam na mydła z pompką, jednak to wygląda przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  14. z chęcią bym wypróbowała dla samego zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zdecydowanie wolę te w pompce po prostu, bo nie brudzą umywalki ;) Ale jak widzę fajne mydełko, naturalne czy o ciekawym zapachu też potrafię się skusić ;) Takie perełki warto sprawdzić po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja miałam to mydełko o zapachu lawendy ;) Bylo bajeczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czuję, że mogłoby mi się spodobać :D

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie gości zawsze w płynie o zapachu miodu i mleka. Jakoś wszyscy domowonicy przepadają za tym zapachem. A to cudeńko chętnie bym powąchała 😊

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię takie w kostce. teraz używam tradycyjne aleppo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też najwięcej lubię jednak mydełka w kostce ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przepadam za mydełkami w kostce:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię mydła w kostce, teraz używam aloesowego i jestem bardzo zadowolona... Mydeł tej marki jeszcze nie posiadałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie zawsze jest mydło w płynie i w kostce. W piance jeszcze nie miałam i koniecznie muszę się skusić na te od Ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie przepadam za mydłami w kostce. Bardziej lubię te w postaci płynu lub pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam już wiele mydeł marsylskich, najbardziej lubię kwiatowe.

    OdpowiedzUsuń
  26. Niska cena, i bardzo fajny wybór zapachowy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Używałam kiedyś mydełka marsylskiego ale do oczyszczania twarzy z olejkiem arganowym i świetnie go wspominam. Te jeżynkę chętnie bym powąchała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ojoj ale piękny to musi byc zapach:D

    OdpowiedzUsuń
  29. Te marsylskie mydła uwielbiam :) miałam już czekoladowe, lawendowe, a w zapasie jeszcze o zapachu kwiatu lotosu.
    Tej jeżynki też jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczne, chętnie patrzę na mydełka, ale jakoś po nie nie sięgam w sklepie :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapach musi być cudowny, cena niska, no i nie wysusza... ideał! Ale ja jakoś preferuję mydło w płynie,więc nie wiem, czy się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Cynamon to coś dla mnie :) a z mydeł tylko kostki, te płynne paradoksalnie bardziej wysuszają, choć wielu osobom wydają się 'delikatniejsze'

    OdpowiedzUsuń
  33. Mydeł w kostce nie używam, czasami kupię ale właśnie ze względu na zapach i wkładam do szafy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. lubię takie mydełka i już czuję ten zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Zazwyczaj używam takich w płynie, ale zdarzają mi się epizody z mydłami w kostce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie na umywalce mieszczą się jedynie 2 mydła - jedno do rąk zaś drugie do mycia pędzli :D Arbuz, cynamon, karmel , kokos - jestem kupiona tymi zapachami ♥

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie z kolei jest na odwrót, ja wolę mydła w płynie a mój facet - w kostce :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam zawsze jedno w kostce a resztę w płynie. W piance nie lubię.

    OdpowiedzUsuń