niedziela, 13 sierpnia 2017

Rozkoszując się mandarynką i żurawiną .

Hej ;) 

Powiem Wam szczerze , że troszkę się rozleniwiłam ! Urlop w Bułgarii był cudowny, i cudownie leniwy ! Dawno nie chillowałam tak bardzo ! Wyłączyłam się totalnie i odpoczywałam, a razem ze mną odpoczywała moja głowa ;) I mimo że już od powrotu minęło parę dni, to jakoś nie mogłam się zabrać za napisanie czegoś dla Was ;) Mam nadzieję, że w ten wakacyjny czas wybaczycie mi to ;) ;P Prócz tego że jestem po cudownych wakacjach to czeka mnie na przestrzeni paru miesięcy wiele zmian ;) Póki co nic Wam nie powiem :P Ale proszę - trzymajcie kciuki by wszystko się udało i bym sobie poradziła ! ;) Na pewno za jakiś czas zrobię takie post typowo Prywatowy ! ( A co powiecie na Bułgarski post ? ;> ) . I wszystko Wam opowiem ! ;p
A póki co pachnąco, u mnie nawet bardzo ! :P




Moja przygoda ze świecami od Yankee Candle trwa stosunkowo niedługo, nie jest też ona jakaś pokaźna, za co chciej lista pęka w szwach ! Mandarin Cranberry jest jedną z pierwszych świec jaka znalazła się w moim domku ;) Jest to świeca którą dostałam w prezencie od pracodawczyni ;) Jak spisał się u mnie ten zapach ? Czy jest miłość ;> Chodźcie poczytać dalej ;)




Jest to średnia świeca. I powiem Wam że te średnia najbardziej mnie rozczulają swoim wyglądem ! ;) Są wręcz idealne ;) Oczywiście wielka ma swój urok pod względem tego że możemy dużo dłużej cieszyć się zapachem - ale jeżeli chodzi o walory estetyczne to średniaki wygrywają♥




Świeca na sucho pachnie bardzo intensywnie, i na pierwszy ogień czuć cytrusy ( ciężko sprecyzować czy to bardziej mandarynki czy pomarańcze ( o których tu mowy nie ma :P ) ) . Po odpaleniu, bucha w nas niezwykła moc ! I wtedy mój nos w pierwszej kolejności czuje żurawinę ! Jest to bardzo specyficzny zapach, dość cierpki i mocny, ale ma w sobie coś intrygującego. Po paru chwilach palenia zaczyna uaktywniać się mandarynka ( cytrus ) , i to co zaczyna się dziać to jakaś istna magia. Cierpkość żurawiny przełamana subtelnością i słodkością mandarynki tworzy coś cudownego ! Ciężko mi opisać co się wtedy dzieje, jak nazwać ten zapach - jest piękny ! Nie przesadzony, nie cierpki , nie słodki - wyważony w idealnych proporcjach.


Jego moc delikatnieje i .... można delektować się tym subtelnym zapachem godzinami ♥ Teraz w te upały gdy mam odpaloną świecę a przy okazji wiatrak - to co chwila dobiega do mnie armat świecy ♥ Cały dom pachnie ! A nie jest to w żaden sposób przytłaczające ! Nie tłamsi i nie przyprawia o ból głowy ! Mimo iż nie jest to dla mnie okres dla palenia świec to tą chętnie sobie wieczorem odpalam ! Podczas czytania książki idealnie jest rozbudzać swoje zmysły tak pięknym zapachem ! ;)

Tą świecę , woski oraz inne pachnidełka znajdziecie na goodies.pl  a świecę TUTAJ

A wy jakim zapachem się obecnie rozpieszczacie ;> 

Buźka ;*

33 komentarze:

  1. Ten zapach na pewno przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie zapachy ale zdecydowanie zimą ;). Mandarynka i żurawina właśnie mi się kojarzy z takim wieczorem przy ciepłej herbacie, w kocyku i dobrym filmie ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie jak zawsze króluje mój ulubiony wiciokrzew, choć ja akurat bardziej preferuję woski od świec :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeden z fajniejszych zapachów ^^ teraz np. mam zurawinę z gruszką i tez bardzo lubię :) chociaż od paru dni korci mnie słodkośc - chlebek bananowy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mogłąbym się rozkoszować :dNa zimę idealny zapach, który z całą pewnością umailiby mi wieczory :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe połączenie :D Myślę, że chętnie poznam ten zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach na pewno spodobałby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeden z moich pierwszych .... zapaszków 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że ten zapach mógłby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiła mnie ta wersja. Mogłabym polubić ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wosk chyba wąchałam "na sucho" ale nie zdecydowałam się na zakup:)

    OdpowiedzUsuń
  12. aj kochana, kusisz tymi zapachami :)
    życzę Ci powodzenia- niech wszystko idzie po Twojej myśli ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. myślę że mógłby być dla mnie idealny :) ja bym go używała podczas pisania lub czytania wpisów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie bym go zapaliła u siebie! Myślę, że przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Coś czuję, że wychodzisz za mąż! :D Zapach goździków jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś samą żurawinę, jeśli się nie mylę i zupełnie jej nie czułam :/

    OdpowiedzUsuń
  17. ja ten zapaszek, mam już w koszyku :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawiłaś mnie tym zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapach chyba mógłby mi się spodobać:)
    Tam powodzenia we wszystkim <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Takie świeczki są świetne na jesień i zimę :) teraz na nie za ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Trzymam kciuki i czekam na post o wakacjach :) Sama jadę w tym roku do chorwacji, ale mąż ciągnie mnie od kilku lat do bułgarii, jestem bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam wosk, faktycznie, cudownie pachnie :) Widziałam na insta, że urlop był super udany :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Opisujesz go tak,że mam na niego ochotę mimo że owocowe średnio lubię :D poza tyym preferuję woski,świece mi nie pachną :(
    lubię słodkie,delikatne zapachy,niedawno paliłam shea butter,ale to musi być chłodniejszy dzień,latem rzadko odpalam zapachy....

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie jestem niestety fanką wosków, ani żadnych świec

    OdpowiedzUsuń
  25. Ooo,przydałby mi się jakiś nowy ZAPACH :) Już dawno nie miałam żadnych nowych świec.

    OdpowiedzUsuń
  26. zapach musi być genialny :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Całkiem fajny zapach po Twoim opisie, dziś zamówiłam sobie dwa nowe zapachy całkiem inne od tego ;)

    OdpowiedzUsuń